Nigdy za nim nie przepadałam. Za każdym razem, kiedy spoglądam w lustro, chce mi się rzygać. Jednym słowem nienawidzę siebie samej. Kiedyś lubiłam żyć, ale teraz wszystko się zmieniło - wyjechałam z rodzinnego miasteczka, zostawiłam "przyjaciółkę". Tutaj, kilka lat temu poznałam nową, od roku jej nie ma. Wyjechała za granicę. Słuchaj, postaraj się pójść do psychiatry, to z pewnością Ci nie zaszkodzi, a pomóc może. Nie jest z nami za dobrze, fakt, ale próbować żyć dalej chyba warto Trzymam za Was (czy za Jak Moge Sie Masturbowac Mam 9 lat Prosze Chce Juz to Robic! Za Odb ( jestem dziewczyna ) 2014-05-31 11:27:32; co mam robic chce chlopaka! 2010-12-16 19:24:42; Czy jesli wierze w boga to moge sie masturbowac? i czy jezusowi bedzie przykro itp pytam bo bardzo wierze w boga i nie chcial bym mu robic przykrosci i tez nie chce trafic do piekla 2021 Tez wlasnie stoje przed bardzo trudnym wyborem i miotam sie strasznie.. nie wiem juz co mam robic i myslec. Sueno6: niestety inne miasto nie wchodzi w rachube, gdzy on musial wrocic do swojego rodzinnego miasta, by pomoc w utrzymaniu rodzinnego biznesu. Niestety jesli sie tym nie zajmie, biznes moze pasc a wtedy skoncza sie dochody jego rodzicow. Co zrobić, gdy ktoś mówi ci, że chce się zabić? Tomasz Chudzyński. 24 września 2021, 17:06 Coraz częściej pojawia się następujący schemat: młodzi ludzie oddalają się z domu WPHUB. Pytania do specjalistów. Neurologia. Co mam zrobić? Moja dziewczyna chce się zabić, boję się, że nastąpi to w ciągu najbliższych dni. Bardzo potrzebuję pomocy. Moja dziewczyna dłuższy czas dziwnie się zachowuje, raz już próbowała się zabić w ostatnie wakacje. Mamy po 17 lat, obawiam się, że zaszliśmy w ciążę EHk82g. Przyszła do mnie zdesperowana mama 10 latka. Znalazła w jego pokoju pomięta kartkę z napisem: Chciał bym się już zabić. Czy to poważny problem? Czy raczej huśtawka nastrojów dziecka? Nikomu nic nie powiedział, jest raczej zamknięty w sobie i bardzo uparty. Nie zwierza się z problemów. Tylko z jednego przedmiotu ma bardzo złe oceny i złe relacje z nauczycielem to plastyka. Z reszty przedmiotów uczy się dobrze. Jest lubiany, w klasie. Raczej nie ma konfliktów z rówieśnikami. Relacjonuje mi jego Mama. W domu wymaga się od niego by się dobrze uczył, rodzice bardzo stawiają na edukację. Dodatkowo chodzi na basen i ma korepetycje z angielskiego. Chcą z niego być dumni, więc inwestują by mu pomóc w nauce. W domu jest nacisk by był najlepszy i miał same piątki, bo tylko dzięki temu do czegoś dojdzie w życiu. Ocena z plastyki może zaważyć na tym, że nie będzie miał świadectwa z paskiem, wiec mu rodzice suszą głowę by się przykładał. Mama przyjechała z dzieckiem na sesje, ale prosi by mu nie mówić, że ona znalazła tą kartkę. Każda emocja dziecka jest bardzo ważna nawet, jeśli nam się wydaje, że to błahostka. Dla niego to może oznaczać koniec świata. Nie ważna jest nasza ocena, ważne jak dziecko do tego podchodzi. Np.: Wyobraźmy sobie nastolatkę, którą zostawił właśnie jej pierwszy chłopak, jej wielka miłość. Patrząc z boku nic wielkiego się nie stało, nie pierwszy i nie ostatni. Jest młoda, śliczna znajdzie sobie fajniejszego, bo to jakiś truteń był i tyle. Tylko dla niej to koniec świata, nie wyobraża sobie życia bez niego, niby jak ma teraz pojawić się w szkole skoro wszyscy wiedzieli, że był z nią, a teraz paraduje z inną. W tym momencie wolałaby zapaść się pod ziemie niż przeżywać te emocje. Oby się tylko nikt nie dowiedział, oby na mnie tak nie patrzeli. Zrobi wszystko by odciąć się od tej emocji. Tą emocją wcale nie jest zranione serce, ani zdradzona miłość. Ta sytuacja z miłością wbrew pozorom nie ma nic wspólnego. Emocją dominującą w tym opowiadaniu jest Wstyd. Wstyd – który w nas narasta i się kumuluje, może prowadzić do bardzo niskiej samo oceny, do samookaleczeń a w skrajnych przypadkach nawet do samobójstw. Nie wiedziałam czy ten chłopiec się przede mną otworzy, ale wiedziałam, że należy z nim popracować z samoakceptacja i wstydem. Chłopiec się otworzył dopiero po sesji, gdy zrozumiał, że wszystko z nim ok, że ma prawo do swoich emocji i do ich wyrażania. Nie ma w emocjach nic złego dopóki ich nie kumulujemy. Wszyscy je odczuwamy, nie ma ani jednej osoby bez wyjątku, która nie czuła by w sobie złości, lub nie była kiedyś czymś zawstydzona. To normalne. W Maćku narastała złość na matkę, którą mimo to bardzo kochał. Opowiada mi swój punkt widzenia chłopiec po sesji: Rodzice każą mu się przykładać do malunków i wycinanek. A on nienawidzi malować ani wycinać uważa, że to głupoty i do niczego mu się nie przydadzą. Celowo nie nosi do szkoły bloków i wycinanek, by na lekcji nie miał, czym pracować. Woli w tym czasie poczytać książkę. W domu za jedynkę z plastyki jest awantura, jest mu przykro, że zawiódł rodziców. Myśli, że jak nie będzie ładnie malować to przestaną go kochać. Oni zawsze we wszystkim są najlepsi, a on jest beznadziejny i nie potrafi namalować nic ładnego nawet jak najbardziej się stara na świecie. Przerasta go to, wstydzi się swojego rysunku, więc żeby klasa się z niego nie śmiała woli nic nie namalować. Nienawidzi plastyki, może dostawać 1 z prac, potem ze sprawdzianu dostanie 5 i i tak zda na koniec. Tylko rodzice są strasznie zawiedzeni, nie potrafi ładnie malować i wycinać wiec już go nie kochają tylko się go wstydzą. Przynosi wstyd całej rodzinie, lepiej by było jakby go nie było. To mądry, śliczny utalentowany chłopiec. Utalentowany w wielu dziedzinach, no Matejko raczej z niego nie będzie, ale co z tego. Powinniśmy wspierać dziecko w jego mocnych stronach i pokazywać, że każdy ma słabe punkty. To normalne, nikt nie jest najlepszy we wszystkim. Czy świetny kucharz będzie dobrym tancerzem, pływakiem i malarzem? Nie, jest mistrzem w swojej dziedzinie, dlatego, że doskonalił ta jedną dziedzinę zaniedbując wszystkie inne. Gdy chcemy być dobrzy we wszystkim nie osiągniemy mistrzostwa w żadnej dziedzinie. Wmawianie dziecku, że musi być najlepszy i mieć same piątki ze wszystkiego nie przyniesie dobrych rezultatów. Dziecko skupia się na wyniku, a nie na tym, co lubi. Powinno skupić się na swojej pasji, na tym, co sprawia mu przyjemność, a jeśli chodzi o resztę to postarać się o ocenę pozytywną, nie poświęcając temu większej uwagi. Czy ten chłopiec postępował właściwie? Nie, on ignorował kompletnie przedmiot, nawet nie dając minimum wysiłku, czy nawet udając, że się stara. Robił to z lęku przed wyśmianiem i wstydem, który potęgowali jego rodzice. W czasie sesji pozbyliśmy się tego lęku i wstydu. Chłopiec zrozumiał, że większość chłopców maluje i wycina tak jak on. Nie chodzi oto by była to praca konkursowa, tylko by zrozumiał technikę wycinania czy posługiwania się pędzlem. Pani widząc zaangażowanie w pracę to zaangażowanie będzie oceniała, a nie efekt końcowy. Większość dzieci tak maluje jak on, albo jeszcze gorzej, niewiele jest osób z talentem artystycznym i nie ma, co się do nich porównywać. Najgorsze błędy rodziców, wpływające na niska samoocenę u dziecka: Najgorzej jest wtedy, gdy dziecko się bardzo stara zrobi coś najlepiej jak potrafi, a my go wyśmiejemy lub stwierdzimy, że stać cię na więcej. Jest wtedy załamany, bo to było wszystko, na co było go stać. Następnym częstym błędem rodziców, jest pokazywanie dziecku, jacy to jesteśmy wspaniali i nieomylni. Opowieści w stylu ja w twoim wieku to…. Wmawianie dziecku, że musi być najlepszy we wszystkim, mieć same piątki, bo inaczej do niczego nie dojdzie w życiu. Dziecko tworzy w swoich oczach niedościgniony ideał rodziny, do której nie pasuje i nigdy im nie dorówna. W głowie powstaje myśl jestem gorszy, nie pasuje tu. To droga do niskiej samooceny. Od takiego dziecka często usłyszymy stwierdzenie: jestem głupi. To już sygnał dla nas, że robimy coś nie tak i nasze dziecko ma problem z samoakceptacja. Na całe szczęście bardzo łatwo ten proces odwrócić. Wystarczy tylko przepracować wstyd i lęk popracować z dzieckiem nad samoakceptacja i wszystko wraca do normy. Pozdrawiam Wszystkich z Miłością Aga zapytał(a) o 11:56 Mój chłopak chce się zabic...;( co robić?! ostatnio mój chłopak mysli o samobójstwie a ja nie wiem jak go od tego odciągnąć!najlepsze jest to ze wcale nie ma zadnego powodu zeby sie zabijać, poprostu uważa że tak bedzie lepiej...;(niech mi ktos pomoze! jestem zrozpaczona, nie wiem jak mu pomóc... bedzie naj... własnie ja ciągle mu to mówie...;(apowiedziałam że jak on to zrobi to ja też, a on na to: nawet nie waż sie tego robić. to ja: to ty tez!a on powiedział: aaaa tam...ja znam swojego chlopaka i on jest zdolny do wszystkiego... Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2010-05-04 12:00:52 To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź nie zabije sie, mówie ci...:) Odpowiedzi Słuchaj, on po prostu chcę na siebie zwrócić uwagę i tyle. Chłopak chcę wiedzieć jak zareagujesz chcę cię po prostu sprawdzić ; DDNapewno nie popełnij samobójstwa nie martw na wszelki wypadek spędzaj z nim jak najwięcej czasu ! Powodzenia : DD EmO_EmO odpowiedział(a) o 11:56 to go pociesz .. daj mu powód do życia żeby go zauważył pokaz jak bardzo ci na nim zalezy. blocked odpowiedział(a) o 11:58 Pewnie ma depresję..Pogadaj z nim,że on ma dla kogo żyć,że nie wytrzymasz jeżeli się zabije,powiedz mu że to wcale nie jest rozwiązanie,że jeżeli by cie na prawdę kochał,to by sie nie zabijał,bo by mu na tobie zależało..powodzenia ;] blocked odpowiedział(a) o 11:58 powiedz ze ty sie zabijesz jak o sie zabije blocked odpowiedział(a) o 11:59 Spytaj go czy w jego sercu jesteś jeszcze Ty. Dlaczego się chce zabić skoro ma taką kochającą dziewczynę jak Ty. Na pewno on Cię też także czemu chce Cię zostawić czy Ty już się nie liczysz...jeśli nie ma powodu...to trudno...ale powinnaś mu powiedzieć jeszcze ze bez niego nie będziesz zyła na tym podłym świecie...jeśli on ma odejść to Ty też !.Jego myślenie jest takie że on sie nie nadaje na Twojego chłopaka ... myśli że coś robi źle...choć sam nie wie co. Uważasz, że ktoś się myli? lub Witam, mój kolega ma problemy psychiczne, chodził kilka razy do psychologa, ale sobie już to totalnie odpsuścił, i oznajmił mi że planuje samobójstwo, nie wiem szczerze co mam robić, sprawa jest i tyle dziwna, że przed samobójstwem chce zrobić tylko jedną rzecz, a mianowicie ukończyć studia, i wtedy powiedział że to zrobi ;/, jakieś rady? Cytuj Dołączył: 2012-09-08 Miasto: Płock Liczba postów: 7205 26 stycznia 2013, 20:24 On: tak zrobie co ze chce i będę o ciebie walczył .Ja: A ja wiem że nie warto bo ja poprostu nie chce niczego więcej i musisz sie z tym pogodzić choć byś miał sie powiesić to nie moge bo na sile nic nie mozna i pomyśl poważnie weź sie w garść nie ja to inna .On : teraz tak myślisz ale zmieni ci sie kurwa musi;(Ja: Poprostu nie chce i nie potrafie być z Tobą rób z tym co chcesz ja już nie mam sił możesz mnie znienawidzic .On : Nie pisz tak ja też jadę na ostatniej garstce sił ale nie potrafie odpuścić żyjmy w zgodzie niech bd tak jak było zobaczymy za kilka tyogdni .Ja: Dobrzee..On : Chciałbym Cie tak teraz przytulic pocalować latwiej by mi bylo ..Ja : przestań nie zalamuj sie za duzo juz razem przeszlismy zeby teraz sie poddac bd dobrze :*Ja: Nie będzie między nami tylko kumple DOPÓKI TEGO NIE ZROZUMIESZ NIE BD : czemu kurwa czemuJa: Mówiłam ci już tysiąc razy że Cię nie : Dobra nie kochasz mnie spoko ale zmieni sie to napewno;(.Ja:Napewno - Ja pierdole nie nie kurwa nie ;-( nie potrafie tak chuj poddaje sie Koniec z tym wszystkim koniec nie ma juz mnie ;-( ..Ja - nie odpisałam na to nic .On kolejny sms : Ty aby nic nie rob zapomnij o mnie usun mnie z pamieci i nie obwiniaj sie widocznie tak musialo byc pamietaj ze zawsze bylas najwazniejsza kocham cie trzymaj sie oby ci sie ulozylo ;-(Ja nadal nic...Kolejny sms 3 z rzędu :On: obiecaj mi ze sobie poradzisz obiecaj...kolejny sms 4 z rzędu ja nadal nic :On : powiedz mi tylko czy dasz rade i daje ci spokoj zebys nie cierpiala wiecej przeze mnie Obiecaj to ze dasz rade i mnie nie ma znikam z twojego zycia raz na go szuka zapłakany jego nie ma nie odbiera co ja mam robić ;((? Dołączył: 2012-11-04 Miasto: Gliwice Liczba postów: 2899 26 stycznia 2013, 20:27 to tylko takie gadanie. Ile razy ja już takie coś słyszałam i każdy żyje. Próba wzbudzenia winy, pewnie poszedł pić z kumplami i nie odbiera żeby Cię nastraszyć. kicky 26 stycznia 2013, 20:28 Ile macie lat? Od kiedy go nie ma? liliputek91 26 stycznia 2013, 20:28 to tylko takie gadanie. Ile razy ja już takie coś słyszałam i każdy żyje. Próba wzbudzenia winy, pewnie poszedł pić z kumplami i nie odbiera żeby Cię nastraszyć. vitaliowalady 26 stycznia 2013, 20:28 mam nadzieję ze się nie mylę , ale on gra...mam kumpla co juz kilka razy tez się zabijał, też do mnie podbijał, najczesciej po alkoholu mu sie takie coś urochamiało, zyje i ma się dobrze, na drugi dzień przepraszał.... twoj kumpel może ma to samo.. oby... ale kto wie ,tyle się teraz słyszy :// Dołączył: 2012-08-22 Miasto: Łódź Liczba postów: 6886 26 stycznia 2013, 20:28 No tutaj co prawda nie napisał, że chce się zabić, tylko że znika z Twojego go nie ma? Może po prostu musi sobie coś przemyśleć i się gdzież zaszył?A tak na marginesie : Mniejszych literek chyba już się nie dało zrobić... Dołączył: 2012-07-06 Miasto: Warszawa Liczba postów: 3429 26 stycznia 2013, 20:29 siedziec na forum i przepisywac sms puckolinka 26 stycznia 2013, 20:30 nic nie zrobisz nie bedziesz z ni na sile, znajdzie sie nie martw sie Lovedresses 26 stycznia 2013, 20:40 Szkoda mi chłopaka, bo może was to dziwi ale oni też mają uczucia. Rozumiem że byliście razem? to normalne że ciężko mu jeśli nadal Cię kocha. A jeśli byłaś z nim wiedząc że go nie kochasz to sama sobie jesteś winna. Dołączył: 2010-01-30 Miasto: Kambodżio Liczba postów: 1902 26 stycznia 2013, 20:48 o matko przechodziłam to. miałam 14 lat (mnie można zrozumieć) ale mój chłopak oszołom 18. Świat oszalał. 2 miesiące próbowałam koncu po tylu nieprzespanych nocach, groźbach płaczach i szantażach postanowiłam nie odp na ani jednego smsa, ani jeden telefon. żaden szantaż . przypadkiem też dowiedział się ,że się z kimś spotkałam. przez miesiąc na zmiane albo mnie kochał albo nienawidził .oczywiście nic sobie nie być silna. ON NIC SOBIE NIE ZROBI. Z reszta to nie bedzie Twoja wina ;* Mam 15 lat i bardzo się zakochałam w takim chłopaku, którego już nigdy nie spotkam, bo jest z zagranicy. Spędziłam z nim naprawdę wyjątkowe chwile. To jest prawdziwa miłość. Nie mogę o tym powiedzieć mojej mamie (a bardzo bym chciała), ponieważ moja mama nie tolerowałaby takiego chłopaka. Wszystkie moje koleżanki wiedzą o tym chłopaku, ale wiecznie mi powtarzają, że on jest daleko, że on pewnie już o mnie zapomniał. Rozumie mnie tylko moja kuzynka, która tez mieszka daleko i piszemy przez gg - szkoda, bo chciałabym się jej wypłakać czasami... Wyjechałam pod koniec maja, a wróciłam na początku czerwca. To jest trudna sytuacja, nietypowa. Nie mam z nim kontaktu, ponieważ tak się złożyło, bardzo tego żałuję. Potem, od czerwca, miałam nadzieję, że polecę tam do niego, ale kiedy mój tata przyjechał powiedział, że chyba zatruję, że polecę (tata też nic nie wie o chłopaku). Potem już nic mnie nie interesowało, wszystko miałam gdzieś, byłam smutna i zła, płakałam, aż w końcu cięłam się na rękach, przykładałam sobie nóż do gardła, patrzałam, które drzewo jest najlepsze do powieszenia się, przestałam wierzyć w Boga. Potem, przez około 2 m-ce, jakoś to wytrzymywałam, nie cięłam się, zaczęłam udawać przed wszystkimi, że jest dobrze i każdy myślał, że jest dobrze, a tak na prawdę gdy byłam sama w domu to wszystko powracało i płakałam godzinami... Teraz też nie jest dobrze, bo znowu chcę się pociąć. Chcę się zabić. Nie chce powiedzieć rodzicom, że się cięłam. Jak mogę wyjść z tego problemu? KOBIETA, 15 LAT ponad rok temu Co składa się na atrakcyjność? Jakie czynniki wpływają na naszą atrakcyjność? Dlaczego niektórzy wydają się na pierwszy rzut oka interesujący? Obejrzyj film i dowiedz się więcej o atrakcyjności. Witam! Twoje problemy są naturalne dla wieku dojrzewania, w którym jesteś. Warto jednak, abyś nie pozostawała z nimi sama, tylko umiała z kimś zaufanym o tym porozmawiać. Myślę, że rodzice powinni Cię zrozumieć i wesprzeć. Tym bardziej, że niepokojące są formy zachowań autoagresywnych, a mianowicie cięcie się, myśli samobójcze. Jeżeli masz możliwość skorzystania z wizyty u psychologa w szkole, to może warto z nim porozmawiać. Pamiętaj jednak, że ze względu na to, że jesteś niepełnoletnia psycholog będzie musiał i tak poinformować rodziców o wizycie. Dlatego lepiej abyś z nimi porozmawiała o tym, co się dzieje. Myślę, że oni też się martwią i widzą, że coś Cię trapi. Pozdrawiam 0 Z Twojego listu wynika, że przeżywasz ogromny ból i cierpienie. Tylko rozmowa, wyrzucenie z siebie tego co obecnie przeżywasz może Ci pomóc. Spróbuj też porozmawiać ze swoją mamą lub tatą lub innymi osobami, do których masz zaufanie i czujesz, że mogą Ci teraz pomóc. Potrzebujesz teraz ciepła i opieki i rozmowy o tym co obecnie czujesz. Możesz także skorzystać z rozmowy z psychologiem - może jest w Twojej szkole. Jeśli nie, możesz skorzystać z konsultacji w Poradni Zdrowia Psychicznego w ramach NFZ. Potrzebne jest tylko skierowanie od internisty/lekarza rodzinnego. Życzę Ci bardzo dużo siły! Magdalena Nagrodzka PSYCHOLOG KLINICZNY, PSYCHOTERAPEUTA, COACH 0 Witam, Nieszczęśliwa miłość niestety często dotyka młodych ludzi. Taka sytuacja, w której się znajdują sprawia, że robią rzeczy, których potem żałują. Piszesz, iż boisz się powiedzieć rodzicom o tym, co się dzieje - o poznanym chłopaku, przeżytych chwilach, tęsknocie za nim, swoich destrukcyjnych reakcjach na rozstanie (samookaleczanie, myśli samobójcze). Jednak są to sprawy bardzo ważne, które należy przegadać z dorosłymi. Zakładasz, że ich reakcja będzie negatywna, może jednak byłoby inaczej i daliby Ci wsparcie w tej sytuacji? Rozumiem, że próbujesz radzić sobie ze stresem, z silnymi emocjami, jakie pojawiają się w związku z ostatnimi wydarzeniami, ale zadawanie sobie bólu to nie jest właściwa droga. Warto abyś skonsultowała się z psychologiem. W tym na pewno pomogą Ci rodzice - skierują Cię do specjalisty, który pomoże Ci radzić sobie z problemami w inny sposób. Dodatkowo koniecznie powiedz psychologowi o pojawiających się samookaleczeniach i myślach samobójczych - to zagrożenie życia i zdrowia. Istnieje wiele dróg, którymi możesz pójść nie robiąc sobie krzywdy. Spróbuj potraktować to jako swoisty etap swojego życia, który kiedyś zakończy się razem z bólem i smutkiem, a na miejsce którego wróci odczuwana kiedyś radość. Zapraszam na rozmowę. Pozdrawiam serdecznie, Magdalena Rachubińska PSYCHOLOG, PSYCHOTERAPEUTA 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Bez niego nie mam po co żyć, chcę się zabić. Co mam robić? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Jak pomóc koleżance, która mówi, że chciałaby się zabić? – odpowiada Magdalena Pikulska Chcę do mamy... Co się ze mną dzieje? Co mam robić? – odpowiada Mgr Joanna Żur-Teper Zaburzenia depresyjne i myśli samobójcze u 14-latki po rozwodzie rodziców – odpowiada Mgr Kamila Drozd Jak odzyskać chłopaka, który był całym moim światem i bez niego chcę się zabić? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Co robić, by on mnie kochał ; ( – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Rodzice się rozwodzą. Mam dość!!! – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Nadal go kocham, ale nie wiem, jak mam poradzić sobie z samą sobą? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Jak sobie poradzić z nieszczęśliwą miłością? – odpowiada Mgr Arleta Balcerek Rodzice nie rozmawiają, przyjaciółka mnie olewa - co robić? – odpowiada Redakcja abcZdrowie artykuły

chce sie zabic co robic